Szkoła Podstawowa nr 34
w Katowicach im. Mikołaja Kopernika

HISTORIA
Ligota to jedna z ładniejszych dzielnic Katowic. Na jej terenie znajduje się obecnie jedna szkoła podstawowa oraz ZSO. Budynek Szkoły Podtawowej nr 34 usytuowany jest przy ulicy Zielonogórskiej 3. Wydaje się, że ta szkoła była zawsze, tak bardzo zrosła się z otaczającym krajobrazem. Początki szkoły sięgają roku 1952, kiedy to zaczynają się prace przy budowie nowoczesnego, jak na owe czasy kompleksu szkolnego. 1 stycznia 1953 roku na stanowisko kierownika szkoły został powołany Jerzy Adamus, któremu powierzono pieczę nad rozpoczętą budową. Jesienią 1956 roku budynek szkolny został przekazany w użytkowanie clear="" to właśnie szkoła otworzyła swoje drzwi dla pierwszego rocznika uczniów. Dzieci te wcześniej uczyły się w budynku VII LO przy ul. Panewnickiej, gdzie jedno z pięter zajmowała tymczasowa siedziba Powszechnej Szkoły Podstawowej nr 34. Któż z nas nie pamięta dreszczyku emocji, gdy pierwszy raz przekraczał szkolny próg. Wypchana tyta, pełny tornister na plecach, "ukochana" pani w klasie i pierwsze koślawe literki w zeszycie pisane niewprawną ręką pierwszoklasisty. Potem wszystko potoczyło się już normalnym trybem. Wywiadówki, wezwania do szkoły, jakieś komitety rodzicielskie, trójki klasowe. Ogromna duma rodziców z postępów dziecka, a czasem trochę wstydu. Nie łudźmy się, z całą pewnością wśród absolwentów szkoły są i tacy, którzy nie zawsze mile będą wspominać czas spędzony w szkolnych murach. Przy całym jednak szacunku dla ich racji, znajdują się w zdecydowanej mniejszości. Świadczy o tym chociażby ten fakt, że nasi absolwenci po latach od jej ukończenia przyprowadzają tutaj swoje pociechy, aby w murach swojej starej szkoły pod opieką doświadczonych pedagogów, rozpoczęły swoją wielką przygodę z nauką. Od samego początku uczniowie i absolwenci byli przywiązani do swojej "budy".Tarcza na ramieniu, granatowy mundurek, schludny wygląd - to była wizytówka naszej placówki. Początkowe lata działalności szkoły, ze względu na brak materiałów źródłowych, odtworzone zostały przede wszyskim na podstawie ustnych wspomnień ówczesnych pedagogów, którzy ucząc w tamtych latach, jednocześnie tworzyli zręby tradycji naszej szkoły. Wśród zasłużonych nauczycieli wymienić należy nazwiska pań W.Jagielak, S.Struzik, W.Kawaliło. Lata 50 i 60 zapisały się w ich pamięci klasami o wyjątkowej liczebności, przeciętnie 50 wychowanków w klasie. Niezwykłym rysem tamtego okresu był fakt, że obok dzieci w klasach zajdowali się również ich rodzice. Mimo trudnych i bardzo skromnych warunków pracy ówczesnej szkoły, panował porządek, ład, dyscyplina, a pragnienie wiedzy podkreślała codzienna, rzetelna praca. W lata siedemdziesiąte szkoła wchodzi pod hasłem realizacji uchwał Biura Politycznego KC PZPR. Zgodnie z odgórnymi założeniami, placówka miała być szkołą otwartą, pełniącą funkcję koordynatora, inicjatora i inspiratora działań wychowawczych wobec najbliższego środowiska. Jednocześnie została wyznaczona eksperymentalnie jako dwuciągowa dziesięciolatka. Szkoła pracowała nad stworzeniem bazy i zaplecza dla rozwijająch się organizacji młodzieżowych. Bardzo potężnie działało harcerstwo. W świetlicy szkolnej, pod opieką pani H.Boruty, organizowno konkursy czytelnicze i rysunkowe. Przygotowywano uczniów do olimpiad przedmiotowych, istniał również teatrzyk kukiełkowy. W szkole działały koła przedmiotowe i różnego rodzaju kółka zainteresowań. Do najbardziej aktywnych należało kółko fizyczno-chemiczne i historyczne, a także polonistyczne, biologiczne, matematyczne i plastyczno-techniczne. Nad tężyzną i kondycją fizyczną uczących się dzieci czuwał Klub Turystyczno-Krajoznawczy, który w ciągu roku organizował ogólnoszkolne rajdy i wycieczki. Szkolne Koło Sportowe współdziałało z miejscowym Klubem Sportowym "Rozwój".Szkoła miała bardzo żywy kontakt z rodzicami naszych wychowanków. Ta ścisła współpraca miała odzwierciedlenie w działającym na jej terenie, pod patronatem TKKS, Uniwersytecie dla rodziców. Dyrekcja współpracowała z ówczesną MO. Tzw. Trójki kontrolne, wraz z dzielnicowym systematycznie prowadziła kontrolę Ligoty, sprawdzano zachowywanie się naszych uczniów poza terenem szkolnym.Jak co roku pod koniec kwietnia wraz ze zbliżającym się świętem pierwszomajowym szkołę ogarniała "gorączka" przygotowań do tego święta. I znowu, zgodnie z odgórnymi wytycznymi, prowadzono szeroką akcję propagandową. Dla naszych uczniów był to dość przyjemny czas, kilka wolniejszych dni przeznaczonych na naukę marszu i pieśni pierwszomajowych. W latach siedemdziesiątych w szkole zwracano uwagę na wysoki poziom imprez ogólnoszkolnych. Starania te zostały docenione, otrzymaliśmy wyróżnienie na szczeblu miejskim. Przeprowadzone frontalne kontrole wizytatorów kuratoryjnych, za każdym razem wykazywały wysoki poziom szkoły. Już wówczas w naszej podstawówce, na poziomie klas I - III, realizowany był zreformowany program nauczania. Dokonana przez Wydział Oświaty i Wychowania w Katowicach analiza systemaycznej oceny pracy szkół województwa katowickiego wykazała ezsprzecznie wysoką pozycję naszej placówki. Na 60 szkół podstawowych województwa SP 34 zajęła 20 miejsce, a równocześnie najlepszą pozycję wśród szkół zlokalizowanych w Ligocie. W latach osiemdziesiątych stale powiększała się liczba młodzieży uczącej się w naszej podstawówce. W konsekwencji pogorszyły się warunki lokalowe w szkole. Pomimo trudności, osiągnięty do tej pory wysoki poziom nauczania nie obniżył się. Szkoła nadal odnotowywała sukcesy swoich wychowanków. Aktywna działalność społeczna szkoły na zawsze wpisała się w historię naszego regionu. Byliśmy i pomagaliśmy wszędzie tam, gdzie apelowano o wsparcie.
Opracowała: mgr Elżbieta Niedzielska, 1997r.